Najlepszy przyjaciel czlowieka w chinskiej niewoli!

„Pies psa nie zje, ale Chinczycy, Koreanczycy i Wietnamczycy – owszem”. Och, cóz to za radosc powielac niewinne stereotypy! Meka dla tych, których stereotypy te obrazaja, ale trudno wyjasnic, dlaczego ktos, kogo zupelnie nie dotycza mialby czuc sie urazony? Chyba ze kryje sie w nich straszliwa prawda. Argumenty wspierajace jedzenie psów i kotów:

  1. Ludzie sa biedni i glodni
  2. Psy i koty sa w tych rejonach traktowane jak warzywa, nie towarzysze
  3. „Nikt mi jeszcze nie przedstawil argumentów, dla których NIE powinno sie jesc psów lub kotów”.
  4. Czym rózni sie konsumpcja psów od zjadania krów, owiec, koni czy królików?
  5. Jedzenie psów i kotów jest czescia kultury
 
Dogs on their way to the market
 

Oto kilka faktów (z uwagi na mniejsza popularnosc konsumpcji kotów, tekst skupia sie na psach):

    1. Psie mieso jest drozsze niz cielecina czy wieprzowina i dlatego nie jest przeznaczone dla ludzi o niskich dochodach. W Chinach uwaza sie je za dobry pokarm w okresach zimnych, a w Korei w czasie upalów; jest równiez jedzone na rózne sposoby ze wzgledu na walory „lecznicze”. Podczas gdy wiekszosc populacji swiatowej, szczególnie w Afryce i w Indiach, cierpi glód, dlaczego jedynie w Chinach, Korei i Wietnamie praktykuje sie jedzenie psów?  Spróbujcie odpowiedziec na nastepujace pytanie: Gdzie jest miejsce na „wspólczucie” i „empatie”, cechy, które, zdaniem ludzi, odrózniaja nas od zwierzat? Zadne zwierze nie torturuje swej ofiary na smierc. W celu wyobrazenia sobie sytuacji milionów psów w Chinach i Korei, prosze przeczytac obserwacje naocznego swiadka zamieszczone nizej.
    2. Uwazanie zwierzat za pokrewnych warzywom, nie czyni z nich warzyw, ale ukazuje jedynie ignorancje i glupote ludzi, którzy wysuwaja ten argument. Zwierzeta maja DNA podobne do naszego, psy az w 75%, naczelne i swinie jeszcze bardziej. Nawet w wiekszosci rozwinietych krajów, zwierzeta klasyfikuje sie jako „przedmioty”. Niemniej, prawa tych samych krajów karza okrucienstwo wobec psów i kotów, podejmowane sa równiez kroki majace na celu uzyskanie dla zwierzat prawa do zycia i smierci pozbawionych cierpienia.
    3. Argument przeciwko jedzeniu psów? Powody, dla których japonskie prawodawstwo chronilo psy dlugo nim uczynil to którykolwiek z zachodnich krajów, moga dostarczyc kilku wskazówek. Psy sa nie tylko najbardziej wiernymi z towarzyszy czlowieka, obdarzajacymi go bezwarunkowym zaufaniem i oddaniem, ale istnieja niezliczone przyklady sytuacji, w których pies uratowal ludzkie zycie, czesto z wlasnej woli i ryzykujac wlasne zycie i dzieje sie tak juz od stuleci.  Psy ratuja ludzi ze zburzonych budynków i kopalni, znajduja narkotyki, bron i miny ladowe, prowadza niewidomych przez najgestszy ruch uliczny, pomagaja ludziom starszym i niepelnosprawnym, przyspieszaja proces zdrowienia i duzo wiecej. Udowodniono korzysci plynace z fizycznego kontaktu z psami i kotami przy lagodzeniu stresu i chorób. Ludzie, którzy widza zwierzeta te jako pozywienie, pozbawiaja sie takich korzysci. Nikomu nie udalo sie przedstawic argumentu przeciwko konsumpcji ludzkiego miesa i, choc w wiekszosci krajów istnieja, oczywiscie, prawa zabraniajace kanibalizmu, praktykowany byl on jeszcze do niedawna i w pewnych miejscach swiata nadal jest. Przykazania wielu religii zabraniaja kanibalizmu, ale nie wszyscy sa wyznawcami tych religii. Najbardziej przekonujacym argumentem przeciwko zjadaniu ludzi jest to, ze przyjaciele lub krewni ofiary moga was zabic, choc niekoniecznie zjesc. Psy sa tu, oczywiscie, na przegranej pozycji.
    4. W przeciwienstwie do psów, krowy, owce, kozy, konie, króliki nie sa drapieznikami. W srodowisku naturalnym nie zdarza sie, aby jeden miesozerca zjadal innego.  
Niestety, na swiecie mnóstwo jest przykladów okrucienstwa wobec zwierzat, takich jak tuczenie gesi dla ich watrób w krajach jak Francja. Niemniej naszym zadaniem jest ZATRZYMANIE takich praktyk, a nie tlumaczenie jednej odrazajacej praktyki inna. Musimy umozliwic wszystkim zwierzetom zycie bez cierpienia i bezbolesna smierc.
 

Dla osób, które chcialyby tlumaczyc cokolwiek uzywajac pojec „kultura” i „tradycja”, oto kilka przykladów, które powinny przemyslec. Wiekszosc z nich nie jest juz praktykowana, inne, dzieki wysilkom cywilizowanych ludzi na calym swiecie, zanikaja:

  • W rzymskich cyrkach rzucano dla rozrywki ludzi lwom na pozarcie
  • Targi niewolników, gdzie zakutych w kajdany ludzi wystawiano na sprzedaz
  • Palenie niechcianych i niewygodnych osób na stosach
  • Walki byków, które Hiszpania zgodzila sie teraz zniesc
  • Obrzezanie kobiet
  • Kanibalizm
  • Nadal praktykowane mordy honorowe
  • Krepowanie stóp to starozytny zwyczaj, którego zaniechano w Chinach, z uwagi na jego okrucienstwo i zbytecznosc

Ludzie patrza obecnie na te praktyki z przerazeniem i zdegustowaniem. Dlaczego nie mozemy odeslac równiez jedzenia psów do ksiazek historycznych?
Ta lista moglaby byc duzo dluzsza. Faktem jest, ze prymitywne praktyki nie sa tolerowane tylko dlatego, ze sa „czescia kultury”. 
Oczywiscie, czescia kazdego spoleczenstwie sa ludzie okrutni lub przestepcy, którzy kradna i zabijaja, nie znaja wspólczucia, wyrzutów sumienia czy pojecia honoru. Ale kilka blednych zachowan nie daje w sumie nic dobrego. Jesli zalezy nam na lepszym swiecie, musimy wzniesc ludzkosc z tych prymitywnych poziomów, na których istnieje jeszcze wiele spolecznosci. Cytujac slowa pisarza Coetzee’ego na temat dzialan organizacji “Voiceless”, dzialajacej na rzecz poprawy warunków zycia zwierzat hodowlanych w Australii::
"Nieprzerwanie, i w coraz szybszym tempie, czynimy postep. Pewnego dnia, byc moze nie za naszego zycia, ale w nieprzewidywalnej przyszlosci, zwierzeta spoza gatunku ludzkiego, beda przychodzily na swiat, w którym beda mialy szanse na zycie w szczesciu wedlug wlasnych definicji i spelnienie.
"Kiedy ten dzien nadejdzie, nie spojrza z wdziecznoscia na ludzi, dzieki którym dokonala sie ta dyspensa, innymi slowy, na tych, którzy umozliwili im powrót do przyzwoitego zycia. Ale to nie ma znaczenia. Jestesmy gatunkiem, w naturze którego lezy spogladanie wstecz; dla innych gatunków, w zyciu sa rzeczy wazniejsze niz ogladanie sie za siebie.

"’Voiceless’ dziala w praktyczny sposób, zakladajac w calym kraju projekty, które maja na celu polepszanie zycia zwierzat. ‘Voiceless’ to mala czesc duzego I, mam nadzieje, nieodwracalnego ruchu wsród ludzi dazacych do uczynienia z tej planety miejsca, które byloby mniej okrutne i smiercionosne, dla tych, dla których to jedyny dom”.
 

“Fundacja” - Hong Kong, Jill Robinson MBE, zalozycielka Animals Asia – “od wielu lat monitoruje rynek zywych zwierzat w Chinach. Ja zaczelam zajmowac sie tym przed kilku laty. Kiedy pierwszy raz weszlam na rynek zywych zwierzat bylam przerazona. Wiem, ze zwierzeta sa „na rynkach” calego swiata, gotowe do sprzedazy i uboju, ale tym, co mnie naprawde zaszokowalo, gdy zobaczylam zwierzeta na rynku w Guang Zhou, bylo to, ze naprawde cierpialy i nikogo to nie interesowalo, np. klatki wypelnione zwierzetami róznych gatunków (wiele z nich zagrozonych), wiele zwierzat, np. lazguny, koty bengalskie, o trzech nogach (poniewaz zostaly schwytane we wnyki), umierajacych powoli z powodu gangreny – czekajac w takich warunkach czasami dnie lub tygodnie, nim zostana sprzedane. Nie dziwi, ze wirus jak SARS wylagl sie w takim miejscu. Dziwaczna mieszanina gatunków, stloczone zwierzeta zarazajace sie wzajemnie, trzynogie, umierajace z powodu infekcji, stresu, ich systemy odpornosciowe wykonczone – istny tygiel okrucienstwa i choroby…
Niestety, choc z powodu wirusa SARS wybuchla panika, a rynki nieco zredukowaly dzialalnosc, ponownie sa przepelnione. Wlasciwie, to rynki te podsycaja niezaspokojony glód na egzotyczne zwierzeta i, szczególnie zima, apetyt na mieso psów i kotów.
Mimo ze to straszne, nic nie sprawia wiekszego cierpienia niz widok transportu psów i ich traktowania. Psy dowozone sa ciezarówkami po 2000 zwierzat, wcisnietych w metalowe klatki tak malenkie, ze nie mozna sobie tego wyobrazic, po 4 psy, doslownie wepchniete do jednej klatki tak, ze nie moga sie zupelnie ruszyc. To potworne. Wiele psów jest bardzo, bardzo chorych, z oczu wyplywa im zólta ropa, prawdopodobnie zarazone parwowirusem i nosówka. Wiemy, ze ciezarówki te jada trzy doby z innych prowincji.  Wyobrazacie sobie bycie psem w takiej ciezarówce? Otoczonym przez klatki z tysiacami innych, nieszczesliwych, skamlacych psów bez jedzenia, bez wody, z mala iloscia powietrza – a potem wyciagnietym z klatki przez czlowieka ze szczypcami, który stara sie zlapac za kark, ale czasami pudluje, poniewaz próbujesz sie wyrwac, i trafia do pyska, przebija podniebienie miekkie, a ty krzyczysz w agonii. Wsadzony zostajesz do metalowej klatki, gdzie, w celu zwazenia, wpakowanych, jedne na drugie, jest okolo 30 psów.
Jest to tak niesamowicie smutne – te biedne psy sa nastepnie wysypywane na wybieg z duza miska napelniona woda. Sa tak odwodnione, ze doslownie rzucaja sie na nia. Podchodzimy do wybiegu i wolamy po cichy, a one, pomimo strasznych meczarni, odwracaja sie i machaja swoimi malymi ogonami, wdzieczne za nieco pociechy… to psy, które instynktownie chca byc naszymi najlepszymi przyjaciólmi, chca nas kochac, chronic. Takie ich traktowanie napawa obrzydzeniem!
Jednakze najgorsze jeszcze przed nimi: bylismy swiadkami jak straszliwie powolnie zabijane sa te psy przez ludzi, którzy, zdawaloby sie, wydaja sie nieswiadomi, ze to nie worki z ryzem, ale zywe, czujace stworzenia zdolne odczuwac ból. Na tych rynkach zywych zwierzat panuje tak przytlaczajacy brak godnosci – widzi sie cale rodziny nie tylko pracujace tam, ale równiez tam mieszkajace, dokola biegaja male dzieci, slizgaja sie we krwi, a skowyt zwierzat to rodzaj codziennego harmidru… nieswiadome zycie w bezdusznym piekle.  Czulam sie jak w jakims dziwacznym koszmarze, z którego mialam nadzieje szybko sie obudzic – ale to bylo prawdziwe i czulam sie tak dojmujaco smutna i zla na calkowity brak czlowieczenstwa i godnosci i przepelniona przerazeniem i odraza tym, ze cos takiego moze sie dziac na naszym swiecie.
Koty maja sie nieco lepiej – dostarczane sa w klatkach, po tuzin w jednej, niektóre martwe, zastanawiajac sie oszolomione, co zrobily, zeby zasluzyc na takie traktowanie. W czasie podzialu pomiedzy sprzedawców one równiez wyciagane sa szczypcami za karki z klatek. Pozytywne jest to, ze naprawde nigdy nie widzialam, zeby byly katowane na smierc; ich ubój jest szybki, ogluszenie i poderzniecie gardla – rytualne tortury wydaja sie zarezerwowane historycznie dla psów. Niemniej, napawa to potwornym obrzydzeniem, ze te cudowne stworzenia, które stanowia tak wspanialych kompanów, poddawane sa tak strasznemu traktowaniu.
Jill i ja opuszczamy rynek z pekajacymi sercami – jedyne, co mozemy zrobic, to powiedziec w duszy „przepraszamy, przepraszamy, ze nie mozemy wam pomóc, ale uzyjemy calej naszej energii, calej zlosci, wszystkich lez i tej odrazy, która czujemy, aby pomóc tym, którzy pojawia sie tu po was, poswiecimy nasze zycia, by polozyc kres temu okrucienstwu”.
To wlasnie na skutek ujrzenia straszliwego losu psów i kotów, w 1991 r. Jill przyszedl do glowy pomysl programu terapii z udzialem zwierzat, o nazwie „Dr.Dog” – Dr Pies. Szukala sposobu pokazania psa w nowym swietle, jako naszych przyjaciól i pomocników. Poczatkowo, przeszla pieklo starajac sie o pozwolenie szpitala na wpuszczenie “brudnego, smierdzacego kundla do czystego, higienicznego szpitala”.  Ostatecznie jedna instytucja, Szpital Dzieciecy Duchess of Kent w Hong Kongu, dla dzieci uposledzonych fizycznie, ustapila.  Wizyta mogla miec miejsce jedynie na trawniku przed budynkiem, poniewaz na teren budynku nie wolno wprowadzac psów. Ta pierwsza wizyta Dr. Psa tyle lat temu, cieszyla sie takim niesamowitym powodzeniem, dzieci i pracownicy byli tak oczarowani pozytywnym wplywem psa, ze caly program ruszyl z kopyta. Nastepnego dnia telefon Jill nie przestawal dzwonic: przedstawiciele szpitali i instytucji medycznych prosili o wizyty, ludzie chcieli przystapic do programu… reszta nalezy juz do historii! Dr Pies to obecnie 300 psów i ich azjatyckich opiekunów-wolontariuszy, którzy regularnie odwiedzaja sierocince, szkoly, domy spokojnej starosci, hospicja i szpitale psychiatryczne w szesciu krajach calej Azji!

Pragne podkreslic, ze los kotów interesuje nas w tym samym stopniu, ale koty, z uwagi na swa nature, nie nadaja sie na „podrózujacych” terapeutów. Dzieki programowi latwiej jest zaprezentowac towarzystwo psów, choc zawsze przedstawiamy koty jako naszych przyjaciól i pomocników, w takim samym stopniu, co psy.
 

JEDZENIA PSÓW I KOTÓW W PRZESZLOSCI A DZISIEJSZY HANDEL
Jedzenie psów w Chinach to wielowiekowa tradycja, mocno zakorzeniona w kulturze. Niewiele osób widzi w niej cos zlego: pies chroni twojego domu, a potem sie go zjada… To bardzo praktyczne podejscie i, prawdopodobnie, w czasach glodu byla to logiczna metoda na przetrwanie.
Jednakze, w dzisiejszych czasach, kiedy psy maja wewnetrzna wartosc dla ludzi na calym swiecie, poczawszy od psów znajdujacych i ratujacych uwiezionych, poprzez psy policyjne, psy slyszace dla nieslyszacych, psy widzace dla niewidomych, psy wykrywajace narkotyki i zwierzeta ginacych gatunków, az po psy ostrzegajace przed atakiem epileptycznym (potrafia wyczuc zblizajacy sie atak wlascicieli i uprzedzic o nim).
Psy sa obecnie trenowane, by wyczuwac raka w urynie (zanim lekarze lub pacjent moga miec swiadomosc choroby). Liczne badania naukowe dowodza, ze samo przebywanie w towarzystwie psów ma rozlegle korzysci fizyczne i psychiczne dla nas wszystkich, dzieki bezwarunkowej milosci zwierzat, które slusznie zyskaly miano towarzyszy czlowieka, jego najlepszych przyjaciól. Z pewnoscia gatunek ten, który instynktownie kocha, chroni i pociesza nas, który doslownie zyje dla naszej przyjemnosci, w XXI wieku, kiedy tyle uwagi poswiecamy budowania bardziej wspólczujacego swiata, nie powinien stac w karcie dan.
W Chinach, psie mieso postrzegane jest jako smakolyk – je sie je glównie w ziemie, ma ono charakterystyczny smak, podobny do koziny i, tradycyjnie, wierzy sie, ze rozgrzewa w ziemie. Suszone psie penisy uwazane sa za afrodyzjak i dostepne sa na rynku (w tysiacach sztuk).
Inaczej jest w Korei Poludniowej, gdzie psie mieso jedzone jest glównie latem, w celu schlodzenia organizmu – dwie sprzeczne tradycje na jednym kontynencie!
Zgodnie z tradycja, pies jest bity na smierc, w celu uczynienia miesa bardziej delikatnym: im wiecej adrenaliny krazy po ciele, tym lepszy smak miesa. Regularnie widzimy psy umierajace powoli, na oczach innych psów: pies zostaje ogluszony, ale nie na tyle, by tracil przytomnosc – budzi sie, calkowicie zdezorientowany i próbuje wstac, slizga sie na krwi rzezni, gdzie chwiejac sie stoja inne psy, dostaje kolejny cios w nos, siada i zaczyna skomlec zalosnie, zastanawiajac sie, co sie dzieje, z nosa i pyska plynie mu krew i sluz – powiedziano nam, ze chodzi o to, aby w chwili smierci, serce psa bilo bardzo szybko, aby szybko sie wykrwawil. To potworne.
Niestety, psie mieso dostepne jest w wielu chinskich supermarketach, zapakowane prózniowo oraz na stoisku ze swiezym miesem. Niektóre sklepy maja “psi” dzial, gdzie wisza cale zwierzeta, mozna poprosic o konkretny kawalek, a pracownik go odcina. Widzielismy równiez wiele róznych ziól i przypraw do przygotowania „dog hot pot” – gulaszu z psa.

W niemal kazdej chinskiej ksiegarni, w dziale „hodowla”, dostepne sa pozycje o tym, jak „hodowac psy”. Poza tym, w Chinach nie istnieja absolutnie zadne prawa zwierzat, zatem wszelkie traktowanie zwierzat jest dozwolone.
 
JEDZENIE KOTÓW
Nasze badania pokazaly, ze konsumpcja kotów popularna jest jedynie na poludniu Chin – I jest raczej niespotykana poza prowincja Guang Dung, podczas gdy jedzenie psów ma miejsce w calym kraju, ale najbardziej rozpowszechnione jest na poludniu.
SYTUACJA W INNYCH KRAJACH AZJATYCKICH
Jedzenie psów zamiera w wielu innych krajach azjatyckich, np. na Tajwanie, gdzie istnieja obecnie surowe prawa zabraniajace tej praktyki i podniesione zostaly wlasnie grzywny nakladane na osoby winne tego procederu. Wladze Hong Kongu i Singapuru (niegdysiejsze kolonie brytyjskie) zdelegalizowaly jedzenie psów w latach 50-tych, niemniej w Hong Kongu mialo to nadal miejsce w rejonach wiejskich w latach 80-tych i 90-tych, lecz dzis niemal calkowicie zaniklo, a wiekszosc mieszkanców Hong Kongu brzydzi taka praktyka.
Korea stanowi nadal duzy problem, ale wspaniale lokalne grupy walcza o prawa psów. Z radoscia moge powiedziec równiez, ze wycofano wlasnie przepis, który mial rozrózniac “psy domowe” i “psy miesne” – a zatem: jest nadzieja.
Wietnam to wazny osrodek konsumpcji psów, choc (przynajmniej tyle dobrego), tradycyjnie psy nie sa zameczane na smierc.
Co wiecej, Filipinczycy zdelegalizowali zjadanie psów, za wyjatkiem pewnych swiat plemiennych – tak, nadal ma to miejsce…, ale zmiany ida w prawidlowym kierunku. Podkreslic nalezy, ze nacisk na zastopowanie zjadania psów w tych krajach wywierany jest przez Azjatów, którzy maja wobec tej praktyki taki sam stosunek jak my!
Jednakze, choc to oczywiscie wazny problem w Chinach, bardzo trudno jest oszacowac dokladna ilosc zjadanych psów, ale musi wynosic kilka milionów rocznie, moze wiecej. To mala liczba w porównaniu do 556 milionów swin zabijanych rocznie w tym kraju.
...I NA TYLE MALA, BY MOZNA BYLO JA ZNIWELOWAC… ALE POTRZEBUJEMY POMOCY:
Pomimo tych wszystkich zlych wiadomosci, istnieje nadzieja dla psów – Animals Asia, jest jedyna grupa zajmujaca sie tym problemem na terenie Chin. Wiemy, ze rosnaca ilosc mieszkanców kontynentalnych Chin czuje wstret wobec jedzenia psów! Chcemy pomóc im wszystkim, tak aby to oni nawolywali do zakonczenia tego procederu. W Chinach lawinowo rosnie ilosc ludzi posiadajacych zwierzeta w domu i badania pokazuja, ze wlasciciele zwierzat przeciwstawiaja sie zjadaniu psów. Tradycyjnie, cale rodziny mieszkaly razem, ale obecnie mlodzi Chinczycy wyprowadzaja sie i zakladaja rodziny, a przedstawiciele starszego pokolenia mieszkaja sami – sa samotni i coraz czesciej kupuja psa do towarzystwa. Ponad to, polityka posiadania tylko jednego dziecka, obowiazujaca w kontynentalnej czesci kraju, powoduje samotnosc wsród dzieci, którym kupuje sie psy do towarzystwa.
Pod rzadami komunistycznymi posiadanie psów na terenach miejskich bylo zabronione, poniewaz obawiano sie ich jako zagrozenia zdrowia publicznego oraz postrzegano jako symbol burzuazyjnego, kapitalistycznego spoleczenstwa. Ponad to, z uwagi na brak edukacji obywatelskiej w stosunku do psów, duzy problem stanowi wscieklizna: w 2004 r. 2000 osób zmarlo na wscieklizne. To duza liczba i sprawia, ze ludzie boja sie psów.
Jeszcze do niedawna oplata za trzymanie zwierzecia na terenie miasta wynosila wygórowane Ł1,500 rocznie, co zasadniczo zniechecalo ludzi do trzymania psów. Obecnie oplata zostala zmniejszona, niemniej jest nadal wysoka. W Guang Zhou rejestracja wynosi Ł650 rocznie. Jednakze, w Pekinie oplata za trzymanie zwierzecia zostala niedawno zmniejszona z Ł350 do Ł60. Roczna oplata wynosi okolo Ł30, co jest jednak duza suma, biorac pod uwage to, ze wynagrodzenie przecietnego robotnika w tym rejonie wynosi Ł500 rocznie.
Mimo wszystko, ilosc zwierzat domowych gwaltownie rosnie. Szacuje sie, ze w Pekinie jest obecnie okolo pól miliona zarejestrowanych psów i wiele milionów niezarejestrowanych. Posiadanie psa jest obecnie symbolem statusu – wydaje sie, ze na dluzsza mete, przemysl skupiony wokól rozpieszczonych piesków bedzie przynosil wieksze zyski niz przemysl zwiazany z psami miesnymi, od salonów dla psów po pokarm, smycze, weterynarzy etc.
 
JEDZENIE KOTÓW
Nasze badania pokazaly, ze konsumpcja kotów popularna jest jedynie na poludniu Chin – I jest raczej niespotykana poza prowincja Guang Dung, podczas gdy jedzenie psów ma miejsce w calym kraju, ale najbardziej rozpowszechnione jest na poludniu.
SYTUACJA W INNYCH KRAJACH AZJATYCKICH
Jedzenie psów zamiera w wielu innych krajach azjatyckich, np. na Tajwanie, gdzie istnieja obecnie surowe prawa zabraniajace tej praktyki i podniesione zostaly wlasnie grzywny nakladane na osoby winne tego procederu. Wladze Hong Kongu i Singapuru (niegdysiejsze kolonie brytyjskie) zdelegalizowaly jedzenie psów w latach 50-tych, niemniej w Hong Kongu mialo to nadal miejsce w rejonach wiejskich w latach 80-tych i 90-tych, lecz dzis niemal calkowicie zaniklo, a wiekszosc mieszkanców Hong Kongu brzydzi taka praktyka.
Korea stanowi nadal duzy problem, ale wspaniale lokalne grupy walcza o prawa psów. Z radoscia moge powiedziec równiez, ze wycofano wlasnie przepis, który mial rozrózniac “psy domowe” i “psy miesne” – a zatem: jest nadzieja.
Wietnam to wazny osrodek konsumpcji psów, choc (przynajmniej tyle dobrego), tradycyjnie psy nie sa zameczane na smierc.
Co wiecej, Filipinczycy zdelegalizowali zjadanie psów, za wyjatkiem pewnych swiat plemiennych – tak, nadal ma to miejsce…, ale zmiany ida w prawidlowym kierunku. Podkreslic nalezy, ze nacisk na zastopowanie zjadania psów w tych krajach wywierany jest przez Azjatów, którzy maja wobec tej praktyki taki sam stosunek jak my!
Jednakze, choc to oczywiscie wazny problem w Chinach, bardzo trudno jest oszacowac dokladna ilosc zjadanych psów, ale musi wynosic kilka milionów rocznie, moze wiecej. To mala liczba w porównaniu do 556 milionów swin zabijanych rocznie w tym kraju.
...I NA TYLE MALA, BY MOZNA BYLO JA ZNIWELOWAC… ALE POTRZEBUJEMY POMOCY:
Pomimo tych wszystkich zlych wiadomosci, istnieje nadzieja dla psów – Animals Asia, jest jedyna grupa zajmujaca sie tym problemem na terenie Chin. Wiemy, ze rosnaca ilosc mieszkanców kontynentalnych Chin czuje wstret wobec jedzenia psów! Chcemy pomóc im wszystkim, tak aby to oni nawolywali do zakonczenia tego procederu. W Chinach lawinowo rosnie ilosc ludzi posiadajacych zwierzeta w domu i badania pokazuja, ze wlasciciele zwierzat przeciwstawiaja sie zjadaniu psów. Tradycyjnie, cale rodziny mieszkaly razem, ale obecnie mlodzi Chinczycy wyprowadzaja sie i zakladaja rodziny, a przedstawiciele starszego pokolenia mieszkaja sami – sa samotni i coraz czesciej kupuja psa do towarzystwa. Ponad to, polityka posiadania tylko jednego dziecka, obowiazujaca w kontynentalnej czesci kraju, powoduje samotnosc wsród dzieci, którym kupuje sie psy do towarzystwa.
Pod rzadami komunistycznymi posiadanie psów na terenach miejskich bylo zabronione, poniewaz obawiano sie ich jako zagrozenia zdrowia publicznego oraz postrzegano jako symbol burzuazyjnego, kapitalistycznego spoleczenstwa. Ponad to, z uwagi na brak edukacji obywatelskiej w stosunku do psów, duzy problem stanowi wscieklizna: w 2004 r. 2000 osób zmarlo na wscieklizne. To duza liczba i sprawia, ze ludzie boja sie psów.
Jeszcze do niedawna oplata za trzymanie zwierzecia na terenie miasta wynosila wygórowane Ł1,500 rocznie, co zasadniczo zniechecalo ludzi do trzymania psów. Obecnie oplata zostala zmniejszona, niemniej jest nadal wysoka. W Guang Zhou rejestracja wynosi Ł650 rocznie. Jednakze, w Pekinie oplata za trzymanie zwierzecia zostala niedawno zmniejszona z Ł350 do Ł60. Roczna oplata wynosi okolo Ł30, co jest jednak duza suma, biorac pod uwage to, ze wynagrodzenie przecietnego robotnika w tym rejonie wynosi Ł500 rocznie.
Mimo wszystko, ilosc zwierzat domowych gwaltownie rosnie. Szacuje sie, ze w Pekinie jest obecnie okolo pól miliona zarejestrowanych psów i wiele milionów niezarejestrowanych. Posiadanie psa jest obecnie symbolem statusu – wydaje sie, ze na dluzsza mete, przemysl skupiony wokól rozpieszczonych piesków bedzie przynosil wieksze zyski niz przemysl zwiazany z psami miesnymi, od salonów dla psów po pokarm, smycze, weterynarzy etc.
Oczywiscie, stosunek do psów przechodzi zmiany (rozpieszczone zwierze domowe, pies miesny, pies w domu, pies na ulicy, chory na wscieklizne kundel), i, w duzej mierze, wzrost psów trzymanych w domu ma miejsce w miastach, podczas gdy sytuacja psów na wsiach jest dosc przerazajaca. Psy postrzegane sa jako rodzaj zarazy, ale Chiny sa w stanie ciaglych zmian, ludzie sa bardziej otwarci na nowe idee, zblizaja sie Igrzyska Olimpijskie – i z tego powodu, mamy szanse… Zaczelismy juz dzialac, musimy stworzyc obraz psów i kotów ukazujacy je jako naszych przyjaciól i pomocników, potrzebujacych naszej milosci, ochrony i szacunku. Apelujemy do nowych wlascicieli zwierzat domowych, którzy sa gotowi ujrzec psy i koty w nowym swietle.
 

NOWATORSKIE ROZWIAZANIA ANIMALS ASIA:   
OCALENIE PSA MIESNEGO “EDDIE” I JEGO FILM “Dr Eddie – Przyjaciel… czy pokarm?”
Kilka lat temu, Jill uratowala malego jasnego pieska czekajacego na ubój na opisanym powyzej rynku w Guang Zhou, przywiozla go do Hong Kongu i uczynila z niego Dr Psa. Pies wabi sie Eddie (skrót od ang. slowa ‘edible’ – jadalny) i jest slawny w Hong Kongu. Nagralismy 16-minutowy film “Dr Eddie – Przyjaciel… czy pokarm?” (który wyprodukowalam): w filmie tym Eddie relacjonuje swa podróz od “psa miesnego do psa-terapeuty”, wspominajac straszliwy rynek, z którego zostal zabrany i niosac przeslanie: „Chcemy ci pomóc, czy ty pomozesz nam?” Film doslownie zmusza widza do przemyslenia nastawienia do psów I kotów. Film jest dostepny w trzech wersjach jezykowych: mandarynskiej dla Chin, kantonskiej dla Hong Kongu i angielskiej.
CHINSCY WIELBICIELE PSÓW I KOTÓW WYPOWIADAJA SIE W FILMIE EDDIE’EGO!
W filmie wystapily chinskie slawy kochajace psy, które wypowiadaja sie z obrzydzeniem i wstydem o jedzeniu psów, tradycyjni chinscy lekarze (obalajacy mit, ze psie mieso ma legendarne lecznicze wlasciwosci), chinscy kucharze, którzy mówia, ze nigdy nie przyrzadziliby psiego miesa, chinskie pielegniarki i lekarze pracujacy w szpitalach, którzy wyrazaja swój wstret wobec jedzenia psów i jednoczesnie chwala zalety psich terapeutów. Dodatkowo, glosu Eddie’emu w mandarynskiej wersji jezykowej filmu uzyczyl chinski gwiazdor, Richie Ren, z którym wspaniale sie wspólpracowalo i który chetnie i szczerze opowiada sie przeciwko jedzeniu psów, które napelnia go doglebna odraza.
Zaczelismy darmowa dystrybucje 10,000 kopii filmu na VCD w Chinach wraz z ulotka zachecajaca Chinczyków do przylaczenia sie do naszego projektu, do spojrzenia na psy w innym swietle, jako naszych przyjaciól i pomocników. Dolaczamy równiez ulotke na temat pielegnacji zwierzat w domu, poniewaz ewidentnie brakuje wiedzy na temat podstawowej opieki nad zwierzetami w domu. 1,000 kopii filmu i paczka (w sklad której wchodza: film na VCD, ulotka na temat filmu i jego krecenia, naklejka z wizerunkiem Eddie’ego i kota i napisem “Nie jedz nas” oraz ulotka na temat pielegnacji zwierzat w domu) zostalo rozdnych w Boze Narodzenie w Shenzhen w prowincji Guang Dung, w poludniowych Chinach w czasie karnawalu zwierzat domowych, który odbywa sie w Klubie Milosników Zwierzat w Shenzhen.
Jednoczesnie w Chengdu ruszyl program terapii z udzialem zwierzat Dr Pies – prasa, która zaczyna stanowic sile napedowa zmian w Chinach, oszalala na punkcie programu: opisano nas w ponad 100 artykulach w calych Chinach, wspomniano w ponad 20 spotach telewizyjnych i z calych Chin dzwonia do nas ludzie, którzy chca, by program Dr Pies ruszyl w ich miescie. Pomysl terapii z udzialem zwierzat, koncepcja (obecnie naukowo dowiedziona), ze towarzystwo psów obniza poziom stresu, poziom cholesterolu, redukuje ryzyko chorób serca i wzmacnia system odpornosciowy jest w Chinach calkowicie nowa i zadziwiajaca!!
W czasie podrózy do farm niedzwiedzi w prowincji Yunnan w maju, uratowalismy mala, zalosna bezpanska suczke – byla niemal lysa, chuda jak szczapa i calkowicie wynedzniala – wlasciwie, przechodzila przez droge w chwili, gdy van, którym jechalismy wlasnie ruszyl … krzyknelismy do kierowcy, zeby sie zatrzymal i podbieglismy do niej. Nic jej nie bylo, nie przejawiala najmniejszego sladu agresji, kiedy Jill wziela ja na rece … Nazwalismy ja Dali, od miasta w którym przebywalismy. Obecnie uliczny pies Dali jest Dr Psem Dali i jest symbolem naszego programu terapii z udzialem zwierzat w Chinach – udowadniajac, ze zarówno „pies miesny” (Eddie), jak i „pies uliczny” (Dali), moga byc wspanialymi psimi terapeutami!
W calych Chinach, jak grzyby po deszczu, pojawiaja sie kluby milosników zwierzat domowych, a my nawiazujemy kontakt z nimi wszystkimi i zachecamy czlonków do przylaczenia sie do nas. Oczywiscie, wielu Chinczyków nie ma pojecia o tym, co dzieje sie na rynkach (tak samo jak wiekszosc Brytyjczyków nigdy nie byla w rzezni) i jestesmy przekonani, ze polaczenie filmu Eddie’ego z rozpowszechnieniem programu Dr Pies, zapoczatkuje nowe spojrzenie i pomoze im znalezc wlasny glos.
Chiny szybko sie zmieniaja i majac Igrzyska Olimpijskie za pasem, nowe postrzeganie zwierzat dopiero sie zaczyna, ale wierzymy, ze nasza kampania wystartowala w odpowiednim czasie i moze miec ogromny efekt! Ludzie maja zwyczaj myslec: „Chiny to wielki kraj, a kultura jest tak gleboko zakorzeniona, co mozna zrobic?”.
Owszem, Chiny to olbrzymi kraj i prawdopodobnie nie da sie zmienic podejscia konserwatywnych, wiekowych mieszkanców wsi, którzy jedli psie mieso przez cale zycie, ale w przypadku mlodziezy, która pragnie byc inna, mamy ogromna szanse. Faktem jest, ze obraz nowych Chin tworzony jest przez wielkie miasta: Pekin, Szanghaj i Guang Zhou oraz, do pewnego stopnia, Chengdu i ze strategicznego punktu widzenia, musimy rozpowszechniac nasze przeslanie i starac sie docierac do wyksztalconych mieszkanców miast, tak aby nastawienia mogly ulec zmianie i aby mógl stopniowo pojawic sie nowy konsensus na temat dobrobytu psów i kotów jako naszych przyjaciól i pomocników, a nie pokarmu.
Im wiecej funduszy uda nam sie zebrac, tym bardziej mozemy rozpowszechnic nasza kampanie w Chinach, przedstawiac sytuacje psów i kotów, wprowadzac nowe pomysly i swiadomosc, tak aby zmiany nadeszly szybciej w zyciu tych biednych zwierzat, cierpiacych obecnie katusze na rynkach. Dzieki funduszom mozemy:

  • kontynuowac dystrybucje filmu – moze jeszcze 100,000 kopii, albo i wiecej?,
  • przekonac telewizje do emisji filmu,
  • rozpowszechnic Dr. Psa w glównych miastach Chin,
  • w Pekinie umiescilismy juz billboard o nastepujacej tresci: „Psy i koty to najlepsi przyjaciele czlowieka, potrzebuja naszej milosci i szacunku”, i milosnicy zwierzat kontaktuja sie z nami po zobaczeniu billboardu. Dzieki funduszom, we wszystkich duzych miastach Chin, mozemy umiescic billboardy, mówiace o pieknie i wspanialosci zwierzecych towarzyszy,
  • rozpoczelismy juz wspólprace z firma Publicis w Hong Kongu, która nagrywa dla nas spoty telewizyjne i sklada drukowane reklamy za darmo…. Teraz potrzeba nam funduszy, aby emitowac te spoty w chinskiej telewizji i wydrukowac reklamy w chinskich magazynach. 

Potrzebujemy funduszy, aby rozpowszechnic nasze przeslanie tak bardzo, jak to mozliwe, aby stac sie wspólnym glosem dla ludzi, którzy ujrza psy i koty w nowym swietle. Im wiecej pomocy uzyskamy, tym wiecej mozemy zrobic, tym wczesniej psy i koty beda widziane jako nasi najlepsi przyjaciele i pomocnicy, a nie jako jedzenie – a potworne okrucienstwo bedzie nalezalo do przeszlosci!

..........